strona główna
o autorce
książki
ilustracje niespodzianki
linki
kontakt

okładki
   



    Dla potrzeb tej strony przekopałam swoje archiwum. (Jest nieco nieporządne, więc trochę to trwało). Znalazłam rysunki i ilustracje z różnych okresów mojego życia, nawet te z lat studenckich. Oszczędzę Wam widoku stworzonego przeze mnie piórkiem i tuszem potwora Cuguar cannibalis (byłam wtedy w okresie fascynacji twórczością Franciszka Starowieyskiego, a ponadto, w ramach kształcenia ręki, kazano nam żmudnie kopiować sztychy i rysunki Albrechta D
ürera, co dało dobre rezultaty). Mówię Wam, cuguar jest wstrząsający. Przewróciłam się ze śmiechu, gdy go ujrzałam po latach. (No, dobra... jak mnie poprosicie, to go Wam kiedyś może pokażę...). Mam tu też ilustracje do „Porwania w Tiutiurlistanie" Wojciecha Żukrowskiego. Mój profesor na widok tej pracy fuknął (nie cenił realizmu), po czym wyrzekł kultowe zdanie:
     - No, ostatecznie to jest dostatecznie dobre, żeby był bardzo dobry.

z archiwum







Porwanie w Tiutiurlistanie
(W. Żukrowski) - niepublikowane!

Ble-ble

W królestwie grzybów
(Tadeusz Kraszewski)

Kluczyk